Kaszuby to dobre miejsce do życia i pracy

Wywiad z Katarzyną Klimczuk prezes fundacji Pomorze odNowa.

– Mikołaj Czuba: Kto zaraził panią pasją do Kaszub? Co najbardziej się tu podoba?

– Jako trener w banku zjeździłam całą Polskę. Szkoliłam pracowników bankowych w różnych miejscach w kraju. Byłam we wszystkich większych miejscowościach we wszystkich regionach w Polsce. Osiem lat temu podjęliśmy z mężem decyzję, że na pięć lat przenosimy się nad morze. Mieliśmy tu trochę popracować, a potem wrócić na Dolny Śląsk i Opolszczyznę skąd pochodzimy. W tym czasie jednak zakochaliśmy się w tym miejscu. Kaszuby są niezwykłe pod względem krajobrazów i natury ale też, a raczej przede wszystkim ludzi, którzy tutaj mieszkają. Obydwoje z mężem jesteśmy zachwyceni pomorzem i to dziś jest nasz dom.

– Co spowodowało, że założyła pani fundację?

– Zamieszkaliśmy w Małej Piaśnicy i wprowadzając się tam nie mieliśmy świadomości historii tego miejsca. Po tym jak zaczęliśmy rozmawiać z ludźmi na temat Piaśnicy okazało się, że nie tylko my, ale też bardzo wielu mieszkańców pomorza nie wie o tym, że jest takie miejsce jak Piaśnica. A to miejsce niezwykłe, o którym powinien wiedzieć każdy Polak. To był dla mnie szok. Jako nastolatka mocno interesowałam się historią. Wróciłam do moich podręczników do historii i sprawdziłam, czy znajdę tam jakąś wzmiankę o Piaśnicy. Nie znalazłam. W żadnym z podręczników szkolnych… Pomyślałam, że to jest miejsce tak wyjątkowe i warte pamięci, że chciałabym aby ono było znane na pomorzu i w całej Polsce. Teraz kiedy kręcony jest film „Kamerdyner” – to może być świetna okazja by zainteresować dzieci tą produkcją i samym miejscem. Pomyślałam, że warto to połączyć.

– Kiedy powstała fundacja Pomorze odNowa?

– Fundacja powstała w zeszłym roku natomiast pomysł tlił się od pewnego czasu. Nie chciałam się skupiać wyłącznie na Piaśnicy, choć to bardzo ważny, ale też i smutny temat. Fundacja ma na celu promocję zapomnianych i niedocenianych miejsc, nie tylko tych związanych z martyrologią, ale też takich pozytywnych jak ścieżki rowerowe, lasy, ciekawe trasy i fajne miejsca gdzie można pójść z rodziną i z dziećmi.

– Jak pogodzić pracę w banku z zarządzaniem fundacją? Czy wsparcie przyjaciół, rodziny i społeczności jest nieodzowne?

– Zawsze byłam bardzo aktywną osobą. Studiowałam dziennie prawo i już wtedy pracowałam zawodowo. Teraz oprócz tego, że pracuję, bo punktów, którymi zarządzam finansowo jest piętnaście na terenie pomorza, to w domu mam jeszcze czwórkę dzieci. Jest fundacja i sporo aktywności z tym związanych, ale jest to przede wszystkim kwestia organizacji czasu i pracy. Mam wsparcie rodziny, bo sporo rodziny przeniosło się tutaj na pomorze – zaraziłam ich tym miejscem. Jest tu już moja mama, jest wujek i ciocia. Niedawno odwiedziła mnie siostra i też pracuję nad tym, by przeniosła się na pomorze. W domu mam wparcie sąsiadki – niani, która pomaga z nam w opiece nad dziećmi. Jest dookoła dużo przyjaznych osób, którzy pomagają to wszystko godzić.

-Jakie zalety mają Kaszuby dla osób przyjeżdżających z innych zakątków Polski?

– Mieszkam tu już osiem lat i mam takie poczucie, że mieszkańcy Kaszub czują, że jest to ciekawe i fajne miejsce do życia, ale nie do końca mają świadomość jak wiele ma zalet. To jest bardzo dobre miejsce do pracy, ponieważ ludzie są przedsiębiorczy i to zarówno z perspektywy biznesu jak i pracowników. Można tu znaleźć prace swoich marzeń. Na Kaszubach można też oddychać… Mam dużo znajomych z południa, którzy gdy tu przyjeżdżają, mówią mi że ciężko się im oddycha, bo jest tu za dużo tlenu. Z kolei gdy jedziemy na południe do rodziny z dziećmi, to te nagle dostają ataku kaszlu bo nie są przyzwyczajone do takiego, obcego już dla nich, powietrza. Są tu tez niesamowici ludzie, lokalni patrioci, którzy w przy pierwszych kontaktach wydają się dość hermetyczni, jednak z biegiem czasu okazują się niezwykle pomocni i przyjaźni. Kaszuby to też niesamowite tereny rekreacyjne. Taki zestaw korzyści sprawia, że jest to najlepsze miejsce do życia w Polsce. Tu, na Kaszubach można pracować, przyjaźnić się, wypoczywać i oddychać. Po prostu można tu wspaniale żyć.

– Skąd wziął się pomysł na konkurs „Zapytaj mnie póki jestem”?

– Pomysł na konkurs wziął się w związku z powstającym filmem Kamerdyner i z tym, że mama mojej niani jest osobą, która w Piaśnicy mieszka od zawsze i jest jednym ze świadków wydarzeń z lat 1939 – 1940. Widzę, że ludzi, którzy to pamiętają jest coraz mniej i ich pamięć jest coraz słabsza. Pomyślałam, że to może być ostatni moment na to żeby ich zapytać o to świadectwo.

– Jak dziś w XXI wieku należy rozmawiać o zbrodniach z pierwszej połowy XX wieku?

– Formuła konkursu jest otwarta. Bardzo mi zależało na tym by to nie było tylko opowiadanie czy esej tylko żeby to też mogły być pliki multimedialne, które moim zdaniem będą najpopularniejszą formą w tym konkursie.. Młodzi ludzie porozumiewają się w zupełnie inny sposób niż my kiedyś. Mam w domu nastolatkę, z którą czasem trudne tematy łatwiej mi omówić za pomocą komunikatora – choć rozmawiając jesteśmy w tym samym domu, pokój w pokój, niż twarzą w twarz. Dlatego zależało mi, żeby ta formuła konkursu była bardzo otwarta i żeby młodzież mogła wyrazić swą wiedzę i podzielić się zdobytym świadectwem, w sposób przystępny dla siebie, a przede wszystkim dla swoich rówieśników. To przecież właśnie oni mają pamiętać…

Militariada – spacer przez historię

plakat_z_programem_militariady_16i17_czerwca_2018

Poznaj Szlak Historii Militarnej Kaszub Północnych, zwiedź wybrane miejsca w formie spaceru z bezpłatnym przewodnikiem. Militariada już w najbliższy weekend!

Termin:
16 czerwca, sobota – dwie edycje: o godz. 12:00 i o godz. 15:00
17 czerwca, niedziela – dwie edycje: o godz. 12:00 i o godz. 15:00

Program:
16 czerwca (sobota), dwie edycje: o godz. 12:00 i o godz. 15:00:

– „Do ukrycia partyzantów „Gryfa Pomorskiego”, śladami obrońców Kępy Oksywskiej i „twierdzy Gdynia”.
Miejsce: Dębogórze
Przewodnik będzie czekał: na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 100 i drogi do Pucka „przez łąki” (skrzyżowanie przy Podziemnym Magazynie Gazu „Kosakowo”)

– „Fortyfikacje z czasu polskiej mobilizacji frontu przeciwniemieckiego w 1939 r.”
Miejsce: Skansen Fortyfikacji w Jastarni (na terenie skansenu duży parking)
Przewodnik będzie czekał: przy tablicy informacyjnej na parkingu

– „Baterie artylerii nadbrzeżnej na cyplu mierzei helskiej”
Miejsce: Hel
Przewodnik będzie czekał: przy Biurze Informacji Turystycznej ul. Kuracyjna

– „Port wojenny w Helu i jego zaplecze”
Miejsce: Hel, ul. Sikorskiego
Przewodnik będzie czekał: przy budynku dawnego biura przepustek

– „Schron stanowiska dowodzenia 25. Dywizjonu Rakietowego oczami żołnierzy-rakietowców”
Miejsce: Dąbrówka, Muzeum „Gryf”
Przewodnik będzie czekał: w budynku muzeum (uwaga: wstęp na teren muzeum płatny) –

– „Z wizytą u Hallera”
Miejsce: Władysławowo, Oddział Muzeum Ziemi Puckiej „Hallerówka” ul. Morska 6 Przewodnik będzie czekał przed Hallerówką

– „Szlakiem Morskiego Dywizjonu Lotniczego”
Miejsce: Puck, Muzeum MDLot
Przewodnik będzie czekał na placu przy Muzeum
Oprowadzanie o godz. 12.00, 13.00 i 14.00

– „Na tyłach wroga”
Miejsce: Muzeum Techniki Militarnej i Historii Pomorza (Pałac i Folwark w Kłaninie)
Prezentacja sprzętu bojowego i sylwetek żołnierzy walczących na frontach II wojny światowej w godz. 10.00 i 15.00 – z udziałem grup rekonstrukcyjnych

 

 

Helskie plaże czyste i przygotowane na gości

Przez ostatnie pięć dni wychowankowie zakładu poprawczego ze Studzieńca sprzątali helskie plaże. Akcja na Helu odbywa się już po raz czwarty i udaje się dzięki współpracy Urzędu Miasta Helu z miejscowymi przedsiębiorcami, którzy w czystości okolicy widzą wspólny interes.
– Chętnie włączamy się we wspólne akcje, dzięki którym i mieszkańcy i turyści mogą się cieszyć czystymi plażami. Takie akcje mają sens – mówi Rafał Walczak lokalny przedsiebiorca.
Podczas pięciu słonecznych dni pogoda dopisywała i z cypla można było zaobserwować oddalone o kilkadziesiąt kilometrów pagórki w okolicy Mierzei Wiślanej a, po wodach okalających półwysep przepływały okręty wojenne powracające z ćwiczeń Baltops.

Nie dziwią więc dobre nastroje wychowanków poprawczaka: – Przyjeżdżamy tu co roku ponieważ podobają nam się morze i piasek – mówi Mateusz. Jego kolega, Marcin uzupełnia od razu: – Również dziewczyny… Jest tu ładnie. Przed sezonem jest cisza, spokój, a ludzie są mili. Przeważnie czekają tu na nas dodatkowe atrakcje. Na Helu można się kąpać, opalać. Kiedyś chcielibyśmy przyjechać tu na wakacje z rodziną…

Turystyka, kultura, sport – aktualności z kaszubskiej Nordy