Rajdowa ucieczka przed policją

W miniony weekend policjanci garnizonu puckiego mieli pełne ręce roboty. Zatrzymano aż 13 nietrzeźwych użytkowników dróg. Jednego z nich zatrzymali policjanci wsparcia z oddziałów gdańskiej prewencji. 26-letni mieszkaniec Warszawy uciekając uszkodził radiowóz. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Noc spędził w policyjnym areszcie.

 

W miniony weekend na drogach powiatu puckiego policjanci zmagali się z rzeszą zmotoryzowanych turystów. Na głównych ciągach komunikacyjnych tworzyły się zatory drogowe. Doszło do 15 kolizji drogowych. Mimo to mundurowi z drogówki zatrzymali aż 11 nietrzeźwych kierowców, dwóch kolejnych zatrzymali policjanci z komisariatu we Władysławowie. Wśród zatrzymanych było 5 kierujących samochodem i 8 rowerzystów. W pierwszej grupie sprawcami okazali się mężczyźni w wieku 19 – 26 lat, a stan trzeźwości u jednego z nich przekroczył 2 promile. Rowerzyści to w większości przypadków mieszkańcy powiatu puckiego w wieku do 52 lat, wśród których było także dwóch częstochowian: 17 i 22 latek – obaj mieli ponad promil alkoholu w organizmie. Rekordzistą był mieszkaniec gminy Puck, który kierował rowerem mając w organizmie stężenie bliskie 3 promilom alkoholu.

Inny zmotoryzowany nietrzeźwy chciał popisać się kunsztem kierowcy rajdowego. Do tego zdarzenia doszło we wtorek po godz. 2 rano. Policjanci patrolujący Jastrzębią Górę usłyszeli pisk opon, szybko udali się w miejsce skąd dochodził hałas. Na ulicy Rozewskiej zauważyli czarną hondę wyjeżdżającą z ulicy Spacerowej. Pojazd dosłownie „tańczył” na drodze. Mundurowi chcieli go zatrzymać. Kierowca zaczął uciekać i uderzył w radiowóz, rozbił lusterko i zarysował kilka elementów nadwozia. Policjanci od razu podjęli pościg. Kierowca hondy zatrzymał się kilka ulic dalej i wspólnie z pasażerem kontynuowali ucieczkę pieszo. Nie uciekli daleko, obaj szybko trafili w ręce policjantów. Jak się okazało, sprawcą kolizji był nietrzeźwy mieszkaniec Warszawy w wieku 21 lat. Badanie stanu trzeźwości wykazało poziom ponad 2 promili alkoholu w organizmie. Mężczyzna nie miał żadnych dokumentów, noc spędził w policyjnym areszcie. Dzisiaj 21-latek usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji drogowej. Grozi mu kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.